Tadeusz Kurowski

LOSY

--------------
Jeśli o sensie  tylko  trwania
chcesz  uzyskać  komentarz,
to bez długiego się ociągania
udaj się na  znany  cmentarz.
------------     autor  -------------

Lasy rosną, drwal tnie drzewa
i dobrze im z tym nawet jest,
kos w gałęziach pięknie śpiewa,
sroka czeka na ulubiony deszcz.

A czasami na leśnym skraju,
przy starzejącym się płocie,
w tym przyjemnym mini raju
biały bocian głośno klekocze.

Także człowiek czasami nuci
znaną, popularną melodyjkę
i tym w ogóle się nie smuci,
że za "niedługą tylko chwilkę"
jego życie będzie "na skraju",
(gdy las będzie dalej szumiał),
i w drodze do czekającego Raju
jest nieważne, co będzie umiał.

Czy osiągnął jakieś zaszczyty,
czy  siadał pod jakimś płotem,
czy żywot miał dobry/należyty,
czy pracując zalewał się potem?

Jednaki kres zawsze ich czeka
po spędzeniu danego im życia:
ciętego lasu, ptaka, człowieka,
jako efekt na ziemię przybycia.

A ziemskim kresem człowieka,
jest  przynależna jemu mogiła,
na  którą  przecież  nie czeka,
lecz w której jest jednak siła :
pokoleniowej sztafety biegu,
snucia o Bliskich wspomnienia  
i stawianego na mogił  szeregu
jaśniejącego, małego płomienia.

Rozgrzewającego odczuwanie
silnego  obcowania  z  NIMI;
a IM  wieczne odpoczywanie
w czekającej  też  NAS ziemi.

Od 2 do 10000 znaków